Restauracja Indus Tandoor

Sharing is caring!

Dziś przedstawiam Wam restaurację Indus Tandoor zlokalizowaną na ulicy Sławkowskiej w Krakowie. Kuchnia indyjska po raz kolejny – tak, tak, tak! Tym razem ucztowanie odbyło się z okazji imienin mamy. Uwielbiam kuchnię indyjską. Odkąd spróbowałam po raz pierwszy jestem nią zafascynowana. To trzecia krakowska indyjska restauracja, którą odwiedziliśmy. Na koniec zrobię małe zestawienie. Teraz pora na to co najważniejsze – zamówione dania:
Zrobiłam zdjęcie całego zastawionego stołu, bo kuchnia indyjska robi wrażenie.
Przystawka. Pikantny, chrupki pierożek z farszem warzywnym i kurczakiem. Do tego trzy sosy. Naprawdę pali. Radzę też uważać na sosy!
 
Dania główne:
Lamb Malai Methi. To danie, które zamówiłam. Stopień ostrości: średni. Danie na bazie sosu pomidorowego z cebulą i śmietaną, liśćmi kozieradki, kurkumą, zieloną papryką oraz indyjskimi przyprawami. Nieskromnie przyznam, że według mnie było ono najlepsze. Mięso wspaniale przygotowane i podane. Rozpływające się w ustach kawałki jagnięciny i ten aromat! Uwielbiam to w jaki sposób podawane są potrawy.
Kadhai Lamb. Danie zamówione przez mojego tatę i męża. Stopień ostrości: wysoki. Sos przygotowany na bazie warzyw takich jak pomidor, papryka, cebula z dodatkiem suszonego w całości chili, kminku indyjskiego, świeżego imbiru oraz kolendry. Miało palić i paliło. Suszone chili (czarne) wyglądało zjawiskowo. Ich wybór także padł na jagnięcinę.
Balti Indus Lamb. Co wybrała mama? Jagnięcinę! Poziom ostrości: średni. Potrawa przygotowana na bazie sosu pomidorowego z orzechami nerkowca. Podawana w tradycyjnym naczyniu „Balti”. Mama oczywiście stwierdziła, że jej danie jest najlepsze.
Do dań zamówiliśmy pieczywo indyjskie: maślane, z dodatkiem czosnku, z dodatkiem mięty i z nadzieniem warzywnym. W naszej opinii chlebki były zbyt cienkie i chrupkie. Tych z dodatkiem warzywnym nie polecam, ponieważ czułam się jakbym jadła falafel. Gdybym miała zawitać tu kolejny raz wybrałabym raczej ryż (nie zamawiałam go).
Mango Lassi. Napój ten w Indus Tandoor niestety nie smakował mango. Był lekki i ożywczy na bazie jogurtu z jakimś dodatkiem mango, ale zdecydowanie nie było to Mango Lassi.
Podsumowując, restauracja Indus Tandoor ma ciekawe przystawki i rewelacyjnie przygotowane mięsa. Wszystkie dania są przepięknie podane. Za pieczywo indyjskie i
Mango Lassi dałabym małego minusa. Również wnętrze restauracji mogłoby być bardziej dopieszczone. Zrobić piękny, indyjski wystrój naprawdę nie jest trudne. Niektórzy lubią minimalizm, ale dla mnie nie był on przekonujący. Wystarczy spojrzeć na inne indyjskie restauracje w Krakowie takie jak Ganesh czy India Masala. Są przepiękne! Masz wrażenie, że wchodzisz do jakiegoś zaczarowanego miejsca. Motywy indyjskie są tak dekoracyjne i kolorowe, że szkoda tego nie wykorzystać. Wszystkie indyjskie restauracje w których byłam polecam. Indus Tandoor także jest wart odwiedzin. Nastawcie się na bardzo bogatą kartę dań. Obecne menu możecie znaleźć na stronie restauracji na portalu społecznościowym Facebook.
 Mam swoich faworytów, ale może Wy pójdziecie w te miejsca i przekonacie się sami? Stwórzcie swoją listę, bo każdy lubi co innego i patrzy na różne detale.
Moja lista trzech restauracji indyjskich na terenie Krakowa według smaku:
1. India Masala
2. Ganesh i Indus Tandoor
Moja lista trzech restauracji indyjskich na terenie Krakowa według wystroju:
1. India Masala i Ganesh
2. Indus Tandoor
Liczę, że lista ta będzie się zmieniać i wydłużać. Nigdy nie obawiajcie się próbować nowych smaków! Warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares