Restauracja Garden (Walentynkowo)

Sharing is caring!

Restauracja, którą pragnęłam odwiedzić już od jakiegoś czasu. Jako, że interesuję się Krakowem od strony gastronomicznej wyświetla mi się sporo postów na portalach społecznościowych, dotyczących przeróżnych lokali. Piękne zdjęcia restauracji Garden od razu wpadły mi w oko.
Nie spodziewałam się, że zawitam tam w Walentynki. Mój mąż zrobił mi rewelacyjną niespodziankę. Do końca nie wiedziałam, które miejsce wybrał, ale kiedy zobaczyłam wejście z szyldem aż podskoczyłam z radości. Fenomenalne miejsce. Bardzo klimatyczne, romantyczne z palącym się kominkiem. Obsługa na najwyższym poziomie, a jedzenie zachwycające. Pamiętacie opisywane przeze mnie restauracje Amarylis czy Cyrano de Bergerac? Tak, to jest właśnie orgia smaków o której nieraz mówi się w popularnych programach kulinarnych. Fantastyczne, minimalistyczne menu tak, aby każde danie mogło zostać w pełni dopieszczone. Przejdę do tego, co zamówiliśmy.
Na początek niespodzianka od szefa kuchni. Buraczek nadziewany kozim serem. Jako, że nie cierpię koziego sera byłam lekko podłamana, ale postanowiłam spróbować. To, co zjadłam było naprawdę rewelacyjne. Na samym początku ten miły poczęstunek wprawił mnie w osłupienie, a dalej było tylko lepiej…
Wybrałam zupę serową z trzech rodzajów sera francuskiego z chrupiącymi paluszkami i chipsem serowym. Pyszne. Intensywne, ale nie zapychające. Sposób podania dania bardzo przyjemny.
Mąż wybrał consomme z bażanta z estragonem. Aromatyczne i pełne smaku, pełne orzeźwiających warzyw.
Daniem głównym był u mnie Wellington, foie grass i dynia. Oszałamiające doznanie smakowe. Wellington, rozpływający się w ustach… Niesamowita pozycja z menu. Chętnie zamówiłabym ją ponownie.
Żebro Wagyu, batat i sos BBQ. Także robi niemałe wrażenie. Pyszne i gustownie podane.
Zamówiłam nawet deser (choć normalnie ich nie jadam)! Składniki: czekolada, jeżyny, wanilia. Atrakcyjny wizualnie i smakowo. Różne, przenikające się struktury. Dodatek sorbetu z jeżyn powoduje, że kompozycja nie jest muląca tylko idealna.
Deser męża: kawa, mandarynka, biszkopt. Bardzo smaczny, a najlepszy wtedy, gdy wszystkie składniki łączymy razem. Nie dość, że ładnie wygląda (jak każda z propozycji) to jeszcze doskonale smakuje.
Restaurację z całego serca polecam. Magiczne miejsce kulinarne na terenie Krakowa. Jeśli tylko będę miała okazję zawitam tam ponownie! Wspaniałe dania. Drogi mężu, poproszę więcej takich niespodzianek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares