Hotel Arkas (Prószków), Zamek w Mosznej i Opole

Sharing is caring!

Szukałam miejsca, gdzie będziemy mogli odpocząć od wszystkich i wszystkiego. Z jednej strony chcieliśmy sporo atrakcji, spa oraz wyżywienia tak, żebyśmy się nie musieli o nic martwić, a z drugiej strony przystępnej ceny. Tak właśnie dokonałam zakupu na Groupon i udaliśmy się do Prószkowa na Opolszczyźnie. Myślę, że sami nie wybralibyśmy tej miejscowości, ponieważ nie cieszy się ona ogromną popularnością w gronie naszych znajomych czy rodziny, ale ku naszemu zaskoczeniu było warto.

Hotel Arkas – wyżywienie i atrakcje

Hotel na bardzo wysokim poziomie, czysty i zadbany. Profesjonalna obsługa. Na miejscu dostępne: restauracja, kręgle i inne gry, zabiegi SPA, basen, jacuzzi, sauny, grota solna. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zwiedzili okolicy. Pojechaliśmy także do malowniczego zamku w Mosznie oraz pobliskiego Opola.

Dania restauracyjne – śniadania i obiadokolacje:

Śniadania podane były w formie szwedzkiego stołu. Każdy mógł wybierać to, co chciał. Wielu rzeczy nawet nie spróbowałam, bo było tego wszystkiego za dużo. Niezależnie o której godzinie między 9, a 11 goście hotelowi decydowali się na śniadanie wszystko było dostępne, świeże i gorące. Do tego napoje gorące i zimne wliczone w cenę.

Obiadki…

Porcje obiadowe były ogromne. Ogromne talerze i ogromne porcje. Nigdy nie widziałam takiej ilości jedzenia i niemożliwością było to wszystko zjeść. Kiedy dostałam misę zupy krem z grzybów, a była ona naprawdę smaczna spokojnie wystarczyłaby mi ona jako cały obiad. Wydaje mi się, że goście hotelowi, lokalni czy też osoby, które urządzają tam różne imprezy muszą dosyć sporo jeść, bo byłoby to naprawdę nieekonomiczne dla restauracji, gdyby takie ilości jedzenia się marnowały. Potrawy były przygotowane idealnie nie licząc zbyt dużej szczypty soli do barszczu. Ja byłam w stanie zjeść mniej więcej połowę dania.

Zdecydowaliśmy się na zupę krem z grzybów, barszcz i rosół. Z kolei na drugie dania wybraliśmy golonkę, polędwiczki i żeberka. Bardzo podobało nam się to, że zawsze mieliśmy do wyboru dwie zupy i aż kilkanaście opcji na drugie danie. Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się, że będzie to narzucone z góry. Wszystko było bardzo dobrze przygotowane. Mięsa w punkt, pozostałe produkty świeże i także bez żadnych zastrzeżeń. Dodatkowym atutem było winko do obiadu. Miejsce bardzo profesjonalne i czyste, miła obsługa.

Co prawda pierwszej nocy koło godziny 2:00 obudził nas jakiś rozśpiewany imprezowicz, ale więcej minusów się nie doszukaliśmy. Strefa welness & spa bardzo komfortowa i relaksująca. Duży plus.

Polecam wszystkim Hotel Arkas w Prószkowie.

Malownicze okolice

Wycieczka do zamku w Mosznej:

Wyglądam tu jak rozczochrany Bulbasaur, ale i tak bardzo lubię to zdjęcie. Kawka z sorbetem na zamku przy największym kominku.

Zamek w Mosznej robi duże wrażenie. Przypomina ten Disney’a. Ja uwielbiam styl gotycki. Godne podziwu jest to ile obecnie funkcji pełni ten obiekt.

I na koniec kilka ujęć z Opola:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares