Moje dzisiejsze śniadanko. Oczywiście zrobione zaraz po tym jak wymyśliłam co na obiad. Nazwałam jajecznicę amore, ponieważ jest ona specjalnością mojego narzeczonego. Tak, więc kiedy zostaję u niego mam podawane pyszne aromatyczne śniadanie. Ostatnio wyjawił mi jej sekret. Tak swoją drogą pałam miłością do jajek chyba w każdej postaci i nigdy nie przestanie mnie zadziwiać ile kombinacji można z nimi stworzyć.
Składniki na jajecznicę amore (1 porcja):
- 1/2 małej cebuli
- 1/2 małego pomidora
- plaster szynki
- 2 jajka
- sól
- masło
Rozgrzać na patelni masło. Podsmażyć pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Dodać pokrojonego drobno pomidora. Smażyć kilka minut. Wrzucić potargany plater szynki i smażyć kolejne 1 – 2 minut. Wbić jajka i posolić. Smażyć na małym ogniu często mieszając. Jajecznica ma być przyjemna w konsystencji. Należy uważać, aby jej struktura znajdowała się pośrodku jajecznicy ściętej, a leistej. Nie jest to trudne do zrobienia, nie zniechęcajcie się po pierwszej nieudanej próbie.