Ogórki przetwarzałam w tym roku na różne sposoby. Pierwszy i podstawowy to ogórki kiszone, później przecier ogórkowy (na zupę, którą kocham od dziecka) oraz ogórki w curry. Tych ostatnich przepisu na razie nie dodaję, ponieważ była to wersja testowa i nie próbowałam ich jeszcze.
Składniki na przecier ogórkowy (kilka słoiczków, mnie wyszło 6 o różnej pojemności):
- małe ogórki (ciężko określić dokładną ilość kg, ja miałam na oko około 3 kg)
- koper
- czosnek
- sól
Ogórki oczyścić, obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Odczekać około 1,5 godziny aż puszczą sok. Odcisnąć dokładnie nadmiar wody. Przełożyć do słoika (poniżej szyjki słoika około 2 cm) – delikatnie uklepać, ale nie dociskać. Proporcje na jeden słoiczek: dodać małą gałązkę kopru (bez kulek!) oraz duży ząbek czosnku bądź jeśli mamy mniejsze włożyć 1,5 ząbka. Zagotować 0,5 litra wody. Rozpuścić w niej 1,5 płaskiej łyżki soli. Zalać ogórki do szyjki słoika. Mocno zakręcić wieczko. Produkt nie wymaga pasteryzacji.
Przepis na zupę ogórkową (tu nie miałam przecieru, więc trzeba było trzeć kiszonkę):
2 comments on “Przecier ogórkowy”
Też lubię mieć takie ogórki z spiżarni. Bo też kocham zupę ogórkową 🙂
Super 🙂 Najlepsza swoja albo w moim przypadku babcina, bo niełatwo trafić na dobrą.