Restauracja Nota Resto (by Tomasz Leśniak)

Restauracja Nota Resto (by Tomasz Leśniak) będzie dla mnie już zawsze wyjątkowa i nie chodzi tu tylko o to, że lokal ten serwuje wykwintne dania i posiada sztućce Michelina… Ale o to, że było mi dane celebrować tam piątą rocznicę naszego ślubu. Oczywiście była to niespodzianka, wiedziałam tyle, że jadę do centrum do miejsca niebanalnego smakiem.

Menu szefa kuchni naprawdę robi wrażenie. Jak można przeczytać na stronie restauracji dania komponowane są z myślą o dostarczaniu ekscytujących doświadczeń kulinarnych i doskonałej prezentacji. W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem. Przejdę zatem do pozycji, które zamówiliśmy.

Czarny makaron, grillowana ośmiornica, sos z białego wina z tymiankiem, cukinia, pomidory.

Pięknie podane i rewelacyjne smakowo. Zaryzykuję stwierdzeniem, że jeszcze nigdzie w Polsce nie jedliśmy tak pysznie przyrządzonej ośmiornicy.

Pierogi z kaczką i boczkiem confit, sos grzybowy.

Bardzo smaczne i aromatyczne danie. Wspaniale esencjonalny, gęsty i aksamitny sos.

Polędwiczka wieprzowa marynowana w stylu Carne Asada, mus z batatów, grillowany Pak Choi i sos z marynowanego imbiru i ziół.

Niebanalne połączenie smaków. Najlepszy kęs według mnie to widelec wszystkiego po odrobinie.

Mój Wellington z polskiej polędwicy wołowej, farszu grzybowego, szynki parmeńskiej i ciasta francuskiego, sos ze starego wina i szpinak.

Wielkość samego Wellingtona robi wrażenie. Szpinak przygotowany zupełnie inaczej niż ten, który znam od zawsze. Nie ma papki ciapki tylko na w pół chrupiące liście. Smak również całkowicie odmienny. Naprawdę zostałam tym zaskoczona. Zamówiony przeze mnie Wellington był fantastyczny.

Gorąco polecam to miejsce. Każdy znajdzie tu coś dla siebie w tej bogatej palecie smaków. Porcje są duże i sycące, choć niektóre na pierwszy rzut oka niepozorne. Z przyjemnością wybrałabym się tam ponownie. A po takiej uczcie serdecznie polecam wieczorny spacer po krakowskim rynku. Było magicznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.