Tym razem postanowiłam zrobić coś z mięsa mielonego, ale nic z dań, które przygotowywałam do tej pory. Owszem były duże klopsy, ale w zupełnie innym wydaniu. Nie ukrywam, że w efekcie chciałam uzyskać klopsiki podobne do znanego mi już smaku. Myślę, że nie tylko mnie w szale zakupów zdarzyło się coś zjeść w tym markecie (z własną gastronomią). Wiadome jest, iż nie chodzi tu o wyszukane dania, ale to co można podać jak najszybciej i co ludziom smakuje. Klopsiki okazały się lepsze, niż przypuszczałam. Mój mąż stwierdził, że są równie dobre jak w …, a nawet lepsze, bo bardziej mięsne 🙂
Składniki na klopsiki (około 24 sztuki):
- mięso wołowo – wieprzowe 500 g
- cebula
- ząbek czosnku (opcjonalnie)
- 3 łyżki bułki tartej
- 3 łyżki natki pietruszki
- jajko
- sól
- pieprz
- mąka
Cebulę pokroić w małą kostkę i podsmażyć na patelni. W misce połączyć ze sobą: mięso, bułkę tartą, posiekaną natkę pietruszki, jajko, sól i pieprz oraz podsmażoną cebulę. Dobrze zagnieść tak, aby wszystkie składniki były równomiernie wymieszane. Formować niewielkiej wielkości kulki. Delikatnie obtaczać w mące i wrzucać na rozgrzaną patelnię. Smażyć do zarumienienia.
Dwie wersje: pierwsza solo i druga z sosem z suszonych grzybów. Sosy można dobierać wedle uznania: słone, słodkie lub ostre. Pasuje wiele opcji.