Rolada schabowa zainicjowana przez mojego męża na jego trzydziestkową imprezę urodzinową. Wpis dodawany przeze mnie niezwykle długo, gdyż była to opcja w pełni improwizowana, a co za tym idzie trudniejsza do przełożenia na słowa. Napiszę Wam jak to mniej więcej wyglądało, a sami zdecydujecie w tematyce proporcji.

Składniki na roladę schabową:
- schab około 1 kg
- cebula
- czosnek
- pieczarki 250 g
- boczek 300 g
- oliwa
- musztarda
- sól, pieprz
- zioła totalny miszmasz w konkretnej ilości (na pewno był rozmaryn świeży i suszony, tymianek – tu ostrożniej z ilością, bo jest intensywny; bazylia raczej też)
Schab rozbić tłuczkiem tak, aby powstał cienki placek. Nie grubszy niż 0.5 cm. Oprószyć solą i pieprzem. Wymieszać składniki na marynatę to znaczy oliwę, musztardę oraz przyprawy. Zamarynowane mięso odstawić, aby nabrało aromatu i smaku. Jeden grubszy plaster boczku odłożyć na później, a resztę pokroić w kostkę i wysmażyć na patelni. Podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę, poszatkowany czosnek i pokrojone w paski pieczarki. Doprawić solą oraz pieprzem, a następnie dobrze wymieszać. Rozłożyć schab i nałożyć farsz, po czym zacząć zawijać w rulon. Przełożyć do naczynia żaroodpornego. Plaster surowego boczku pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć na zwiniętym mięsie. Dodać świeże gałązki rozmarynu. Całość polać sosem, który został na patelni. Wstawić zamknięte naczynie na 60 minut do nagrzanego na 170 stopni (góra dół) piekarnika. Na dodatkowe 10 minut ściągnąć pokrywkę. W sumie 70 minut pieczenia. Odczekać chwilę po wyciągnięciu przed krojeniem.


Schabik polecam, ponieważ wyszedł naprawdę bardzo smaczny. Można go jeść z chlebem lub sałatką albo złapać w locie solo, ale to już jest trochę trudniejsze. Spróbujcie sami. Pyszne!