Warsztaty kulinarne dostałam w prezencie z okazji moich urodzin od męża i najbliższych znajomych. Myślałam, że przekręcę się ze szczęścia. Już dawno zastanawiałam się nad warsztatami, ale zwykle ograniczały mnie nakłady finansowe. Ta przyjemność ma swoją cenę. Wiadomo. Trzeba opłacić produkty, zużycie energii, wkład osoby prowadzącej… Cóż mogę powiedzieć? Było rewelacyjnie pod każdym względem. Z czterech godzin zrobiło się pięć 🙂 Nie wiem od czego zacząć. Wspólne gotowanie jest czymś fantastycznym. Nieważne było kto ile ma lat, jak ma na imię etc. Ważne było, że dla każdego gotowanie jest pasją. Rozumieliśmy się bez słów. Przewijające się tematy okazywały się znane wszystkim uczestnikom. Prowadzący Maciej Kopczyński to świetny kucharz, potrafiący w przystępny sposób (i bez wywyższania się!) przekazać wiedzę. W tak krótkim czasie nauczyłam się wielu rzeczy: filetowania pstrąga, obróbki krewetek i raków, czyszczenia małży. Poznałam też bardzo cenną dla mnie technikę krojenia czy mycia zieleniny. Może komuś wydawać się to banalne, ale jeśli sami chcemy coś zrobić to nagle uświadamiamy sobie, że nie wiemy jak się za to zabrać albo że robimy to niepoprawnie. Jedliśmy, piliśmy, śmialiśmy się, a do tego wzięliśmy jeszcze pełno jedzenia „na spróbowanie” dla najbliższych. Co najważniejsze, przekonałam się do ryb. Pstrąg wyszedł obłędny. Do wina i risotta nie trzeba było mnie przekonywać, bo te ubóstwiam. Sami zobaczcie nasze menu i smakowite fotografie z warsztatów:
- Staropolski krem z raków z kwaśną śmietaną
- Mule duszone w mleku kokosowym, kolendrą i chilli
- Roladki z pstrąga ze szpinakiem i orzechami w sosie kurkowym
- Risotto szafranowe z krewetkami
Ilość zdjęć ograniczyłam w miarę możliwości do minimum. Każde danie było fantastyczne. Eksplozja smaków wprawiała nas najpierw w osłupienie, a potem w doskonały humor. Od dawna uważam, że przygotowywane przez nas jedzenie odzwierciedla nasz nastrój. Nic dodać nic ująć. Byłam zachwycona, w dalszym ciągu jestem pod ogromnym wrażeniem warsztatów. Jeśli tylko nadarzy się taka okazja z przyjemnością ponownie wezmę udział w warsztatach kulinarnych o innej tematyce. Nigdy nie jest zbyt wiele gotowania i zarażania optymizmem. Polecam każdemu to miejsce, tego kucharza i warsztaty. Jeśli kochacie gotować nie może Was tu zabraknąć!