Postanowiłam opisać dwie restauracje naraz, żeby nie rozdzielać Hiszpanii na dziesięć postów. Z pewnością i tak będę musiała zamieścić jeszcze jeden lub dwa wpisy. Zdecydowałam jednak, że ten post poświęcę dwóm restauracjom, znajdującym się w Barcelonie, ponieważ są to miejsca do których warto się udać.
Restauracja Toc de Mar – przypadkowo znaleziona restauracja. Genialne miejsce. Zamówiliśmy paellę mix i paellę z owocami morza. Będę pamiętała ich smak do końca życia. Ich świeżość i delikatność były wyjątkowe. Danie było przygotowane rewelacyjnie, idealnie. Jadłam już owoce morza w Polsce, ale te były niezrównane. Bardzo miła obsługa i ogródek w świetnym miejscu.
Lactuca – jak widać na załączonym (pierwszym) zdjęciu płacisz raz i jesz, pijesz ile chcesz. Duży wybór dań głównych, deserów i napojów. Kompozycja własna. Bardzo smaczna kuchnia, profesjonalna obsługa. Polecam!
2 comments on “Smaki Hiszpanii cz.2: Restauracja Toc de Mar i Lactuca (Barcelona)”
Trafiłam tutaj przypadkiem i muszę napisać, że masz bardzo przyjemnego bloga, fajnie się Ciebie "czyta" 🙂 Robisz śliczne zdjęcia i aż nie mogę zrozumieć dlaczego nie masz jeszcze Instagrama <3
Czekam na więcej 🙂
Pozdrawiam, nowa czytelniczka 🙂
Dziękuję Ci bardzo za tak miłe słowa :* A nad tym Instagramem pomyślę, bo w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam 🙂 Pozdrawiam cieplutko i zapraszam po więcej 😉