Z okazji piątku wrzucam przepis z rybą, a konkretnie z mintajem. Istnieją dwie wersje przepisu: dla osób, które kochają surową cebulę i tych, którzy tolerują ją tylko w umiarkowanych ilościach – w dodatku podsmażaną (jak mój tata). Ja zrobiłam bez zastanowienia wersję ekstremalną, ale jestem dumna z tego, że wszyscy (w tym przeciwnicy cebuli!) zjedli. Ryba wyszła mięciutka, wręcz idealna.
Składniki na mintaja po włosku (3 porcje):
- 6 kostek mintaja (ryba głęboko mrożona; można zastosować także świeże filety, ale wtedy należy skrócić czas w piekarniku do 15 minut)
- 1,5 dużego pomidora
- 2 cebule (dla osób, które jej nie lubią może być jedna)
- 2 ząbki czosnku
- listki bazylii (garść)
- oregano
- szczypta tymianku
- pieprz
- sól
- 1/2 kostki margaryny
Kostki mintaja oprószyć solą i pieprzem. Naczynie żaroodporne podlać olejem i włożyć rybę. Sparzyć pomidory i obrać skórkę. Posiekać drobno cebulę, czosnek i pomidory. Dodać masło i wymieszać, a następnie doprawić solą i ziołami. Pastę nakładać na rybę do naczynia. Uwaga! Cebula nie wyjdzie usmażona, więc jeśli ktoś nie przepada za jej surową wersją to doradzam ją najpierw podsmażyć przed dodaniem do pasty. Piec w piekarniku 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.
Mój pomysł na ryż (3 porcje):
- 2 torebki ryżu (białego)
- 1/2 pomidora
- kilka listków świeżej bazylii
- 1/2 cebuli
- sól
- pieprz
- bazylia
- oregano
- ostra i słodka papryka
- kurkuma
- szczypta cynamonu
Ryż ugotować w osolonej wodzie. Na patelni podsmażyć pokrojone w kostkę cebulę i pomidor wraz z częścią przypraw. Ugotowany ryż wrzucić na patelnię i połączyć z podsmażonymi składnikami. Doprawić, dodać bazylię.